Prywatność i inwigilacja

Partia Razem łączy dwa żądania, które w polskiej debacie rzadko padają jednym głosem: państwo ma skutecznie ścigać przestępczość w sieci i równocześnie przestać gromadzić dane o ludziach, którym niczego nie zarzuca. Stanowisko ws. cyfryzacji z maja 2018 roku zbiera tę linię w bloku „Cyberbezpieczeństwo bez inwigilacji": realny nadzór sądowy nad działaniami operacyjnymi służb, dostęp do plików w chmurze wyłącznie za nakazem przeszukania, wycofanie obowiązku rejestrowania kart prepaid, egzekwowanie zakazu handlu danymi osobowymi oraz zakaz retencji danych osób, wobec których nie toczy się postępowanie (stanowisko ws. cyfryzacji, 2018). Starszą warstwą tej linii jest protest z czerwca 2016 roku przeciw ustawie antyterrorystycznej, w którym partia ostrzegała, że ustawa „niewątpliwie ułatwi kontrolowanie obywateli i grup, które władze uznają za niewygodne" (stanowisko z 2016). Skala zjawiska, przeciw któremu te dokumenty się zwracają, jest mierzalna — i od lat utrzymuje się na poziomie, który trudno pogodzić z tezą o wyjątkowości sięgania po dane obywateli.

Prawie dwa miliony sięgnięć po billingi rocznie

Dane telekomunikacyjne — kto, z kim, kiedy, skąd — służby pobierają w Polsce niemal dwa miliony razy rocznie, a osoba sprawdzana co do zasady nigdy się o tym nie dowiaduje, bo przepisy ustaw policyjnych wyłączają jej poinformowanie nawet po zakończeniu kontroli (raport RPO o wykonaniu wyroku ETPC, 2025). Sądowa zgoda na kontrolę operacyjną istnieje na papierze, ale statystyka odmów każe pytać, ile w niej realnej kontroli. Rozbieramy to w tekście o nadzorze sądowym nad służbami; instytucjonalną stronę tej samej układanki — pomysł Zespołu Audytorów przy sejmowej komisji — opisuje serwis Bezpieczna Polska Razem w tekście o kontroli nad służbami specjalnymi.

Dlaczego operator przechowuje rok billingów każdego numeru?

Ponieważ nakazuje mu to art. 47 Prawa komunikacji elektronicznej — następca przepisów, które Trybunał Sprawiedliwości UE od 2014 roku konsekwentnie uznaje za nie do pogodzenia z prawami podstawowymi, gdy obejmują wszystkich bez wyjątku. Polska przepisała obowiązek retencji do nowej ustawy z 2024 roku w niezmienionym kształcie. Historię tego sporu — od unieważnienia dyrektywy retencyjnej po polskie status quo — opowiadamy w tekście o retencji danych telekomunikacyjnych.

Rejestracja kart SIM nie przetrwała zderzenia z rynkiem wtórnym

Obowiązek rejestrowania kart prepaid, wprowadzony ustawą antyterrorystyczną z 2016 roku, miał odebrać przestępcom anonimowe numery; kilka miesięcy po jego wejściu w życie zarejestrowaną kartę dawało się kupić z ogłoszenia w trzy godziny (tech.wp.pl, luty 2017). Razem uznaje ten przepis za martwy i chce jego wycofania — argumenty i dane zbieramy w tekście o rejestracji kart SIM, a bilans całej dekady ustawy antyterrorystycznej zestawia Bezpieczna Polska Razem.

Pliki w chmurze zasługują na ochronę jak mieszkanie

Dokumenty w szufladzie chroni procedura przeszukania z kodeksu postępowania karnego; te same dokumenty skopiowane do chmury operatora usługi bywają dostępne dla organów na dużo słabszych zasadach. Razem chce ten rozjazd zlikwidować: dostęp do urządzeń i chmury wyłącznie na podstawie nakazu przeszukania. Szczegóły w tekście o chmurze i nakazie przeszukania.

Kto zarabia na handlu naszymi danymi?

Rynek reklamy behawioralnej i brokerzy danych, dla których historia przeglądania, lokalizacja i profil zakupowy są surowcem. Stanowisko cyfryzacyjne Razem celuje w fundament tego modelu — domniemaną zgodę i technologie śledzące — oraz w egzekwowanie zakazu handlu danymi osobowymi. Mechanikę tego rynku i postulaty opisujemy w tekście o handlu danymi i śledzeniu.

Co proponuje Razem

Służby, poza uzasadnionymi przypadkami, nie powinny nas podglądać. My z kolei mamy prawo do informacji o tych uzasadnionych sytuacjach. Dopilnujemy, by nasze dane były bezpieczne i przeglądane przez służby tylko w wyjątkowych przypadkach.— Partia Razem, „Stanowisko ws. cyfryzacji” (2 maja 2018), partiarazem.pl

Pięć pierwszych punktów bloku „Cyberbezpieczeństwo bez inwigilacji" wyznacza program tego hubu:

  • Realny nadzór sądowy nad działaniami operacyjnymi policji i służb specjalnych — wraz z ograniczeniem dostępu służb do danych telekomunikacyjnych i skutecznymi systemami raportowania (pkt 1).
  • Dostęp organów śledczych do plików na osobistych urządzeniach i w chmurze jedynie na podstawie nakazu przeszukania — kopiowanie dokumentów do chmury nie może osłabiać prawa do prywatności (pkt 2).
  • Wycofanie obowiązku rejestrowania telefonów na kartę — przepis w praktyce martwy, nierealizujący wyznaczonych celów (pkt 3).
  • Poprawa egzekwowania zakazu handlu danymi osobowymi (pkt 4).
  • Zakaz retencji danych osób, wobec których nie toczy się postępowanie lub działania operacyjne — zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości (pkt 5).

Prywatność łączy się z pozostałymi wątkami praw cyfrowych, które prowadzimy w hubach o suwerenności cyfrowej, o algorytmach i platformach oraz o sztucznej inteligencji i prawach.

Źródła i dalsza lektura

Najczęstsze pytania

Jakie jest stanowisko Partii Razem w sprawie inwigilacji?

Stanowisko ws. cyfryzacji z maja 2018 roku zapowiada: „Ustanowimy realny nadzór sądowy nad działaniami operacyjnymi policji i służb specjalnych. Ograniczymy dostęp służb do danych telekomunikacyjnych oraz wprowadzimy skuteczne systemy raportowania”. Służby mają sięgać po dane obywateli tylko w uzasadnionych przypadkach, a obywatel ma prawo do informacji o tych sytuacjach (stanowisko ws. cyfryzacji, 2018).

Czy Razem chce zniesienia rejestracji kart SIM?

Tak. Punkt 3 bloku „Cyberbezpieczeństwo bez inwigilacji” brzmi: „Wycofamy obowiązek rejestrowania telefonów na kartę. Ten przepis jest w praktyce martwy, nie realizuje wyznaczonych celów i narusza prawo obywatela do prywatności” (stanowisko ws. cyfryzacji, 2018).

Co Razem proponuje w sprawie retencji danych telekomunikacyjnych?

Zakaz retencji danych osób, którym nic się nie zarzuca: „Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości przyjmiemy przepis zakazujący retencji danych osób, wobec których nie toczy się postępowanie lub działania operacyjne” (stanowisko ws. cyfryzacji, 2018). Dziś polskie prawo każe operatorom przechowywać dane o połączeniach wszystkich użytkowników przez 12 miesięcy (art. 47 Prawa komunikacji elektronicznej).

Czy służby mogą przeglądać pliki w chmurze bez nakazu?

Razem chce, by nie mogły: „dostęp organów śledczych do plików przechowywanych na osobistych urządzeniach elektronicznych i w chmurze będzie możliwy jedynie na podstawie nakazu przeszukania. Kopiowanie dokumentów i zdjęć do chmury nie może skutkować osłabieniem prawa do prywatności” (stanowisko ws. cyfryzacji, 2018).

Rynek, na którym towarem jest użytkownik

Ciasteczka stron trzecich, superciasteczka i obrót bazami danych składają się na model biznesowy, w którym historia przeglądania jest surowcem, a zgoda — formalnością do przeklikania. Postulaty cyfryzacyjne Razem celują w fundament tego modelu: domniemaną zgodę i bezkarny handel danymi osobowymi.

Prywatność i inwigilacja

Martwy przepis

Obowiązek rejestracji kart prepaid miał odebrać przestępcom anonimowe numery. Kilka miesięcy po jego wejściu w życie dziennikarz kupował z ogłoszenia kartę zarejestrowaną na cudze dane w trzy godziny — a Razem od 2016 roku powtarza, że nie ma dowodów, by rejestry kart SIM gdziekolwiek ograniczyły zagrożenie terroryzmem.

Prywatność i inwigilacja

Chmura jak mieszkanie: dostęp tylko za nakazem

Dostęp organów do plików w chmurze wyłącznie na podstawie nakazu przeszukania — taką zasadę stawia stanowisko Razem ws. cyfryzacji, bo kopiowanie dokumentów do chmury nie może osłabiać prawa do prywatności. Dziś te same skany i zdjęcia, które w szufladzie chroni procedura z kodeksu postępowania karnego, bywają dostępne u usługodawcy na słabszych zasadach.

Prywatność i inwigilacja

Dwanaście miesięcy z życia każdego numeru

Operator ma obowiązek przechowywać przez rok dane o połączeniach i lokalizacji każdego użytkownika — na wypadek, gdyby ktoś kiedyś okazał się podejrzany. Trybunał Sprawiedliwości UE podważa taką konstrukcję od 2014 roku, a polskie prawo przepisało ją w 2024 roku do nowej ustawy bez zmian.

Prywatność i inwigilacja